Aktualności

Aktualności

W dniu 03 sierpnia br. kol. Edward Kasierski, Feliks Klonowski i Ryszard Nikitiuk pojechali Pendolino do Warszawy na posiedzenie Krajowej Sekcji Kolejowej SITK RP. Które odbyło się w siedzibie Centrali Spółki PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Spotkanie prowadził nowy Przewodniczący KSK SITK RP Ireneusz Merchel – Prezes Zarządu. a gościliśmy:

  • Janusza Dyducha – Prezesa SITK RP,
  • Dorotę Przybyłę – Wiceprezesa SITK RP,
  • Waldemara Fabirkiewicza – Sekretarza Generalnego SITK RP

A partnerem tego posiedzenia była firma Producyjno-Handlowo-Usługowa BAMAAR ze Skarżyska Kamiennej.

Podczas spotkania:

  • przyjęto protokół z ostatniego posiedzenia KSK SITK RP,
  • Janusz Dyduch Prezes SITK RP poinformował w formie filmowej prezentacji o działalności naszego stowarzyszenia, o projekcie powołania Krajowej Izby Budownictwa Kolejowego ,

  • Arnold Bresch – członek Zarządu PKP PLK S.A – dyrektor ds. inwestycji przedstawił prezentację pokazującą zadania inwestycyjne PKP PLK s.A. do zrealizowania w bieżącej perspektywie finansowej,

  • Ireneusz Merchel Przewodniczący KSK SITK RP  omówił sprawy:

– protokółu z ostatniego posiedzenia KSK SITK RP,

– projektowania i nadzoru inwestycji przez nasze stowarzyszenie,

– realizacji badania jakości inwestycji kolejowych,

–  planu pracy KSK SITK RP do końca kadencji na lata 2017 – 2018,

 

  • poinformowano o pracach przy porządkowaniu grobowców zasłużonych kolejarzy na Powązkach,

  • Dorota Przybyła – Wiceprezes SITK RP podniosła ;problem aktualnej listy specjalistów,

  • firma Producyjno-Handlowo-Usługowa BAMAAR ze Skarżyska Kamiennej przedstawiła prezentację maszyn do prac na torach kolejowych.

Frekwencja dopisała

 

 

W dniu 31 lipca br. do Izby Historii Kolei przyszło sympatyczne małżeństwo z Częstochowy. Pani Magda z mężem Dominikiem i synem Kubą dowiedzieli się z internetu o istnieniu naszej izby i postanowili ją zwiedzić. Jak zwykle kol. Ryszard Nikitiuk ciekawie opowiadał o zgromadzonych pamiątkach kolejowych.   Wpisano się do Pamiątkowej Księgi.

Na pamiątkę wręczono wizytówki izby z okolicznościowymi pieczątkami oraz folder promujący izbę.

 

 

36 379 000 złotych z unijnych funduszy otrzyma Słupsk. Za te pieniądze zostanie zbudowany węzeł transportowy, czyli nowy dworzec autobusowy, chodniki, droga i przejście pod torami.

Na informacje o unijnej dotacji prezydent Robert Biedroń i jego ekipa czekali w dużym napięciu.

– Wykonaliśmy kawał dobrej roboty, projekt jest bardzo dobry, ale zawsze do ogłoszenia wyników pozostaje ta doza niepewności. Jestem bardzo szczęśliwy, że Słupsk otrzymał dotację, za co bardzo dziękuję marszałkowi województwa – mówi Robert Biedroń, prezydent Słupska.

Pieniądze z UE i samorządu

Węzeł transportowy to jedna z największych słupskich inwestycji ostatnich lat. Będzie w sumie kosztować 54 miliony złotych, a składa się na to unijna dotacja, wkład własny miasta oraz starostwa powiatowego, które jest jednym z partnerów projektu.

Zgodnie z założeniem powstanie przejście pod torami w stronę Zatorza, nowy dworzec autobusowy po drugiej stronie torów, dodatkowo będą wybudowane ścieżki rowerowe. Głównym celem inwestycji jest poprawa infrastruktury w zakresie transportu zbiorowego.

Ile potrwają prace

– Plan jest bardzo ambitny, ale także bardzo potrzebny Słupskowi – mówi Marek Biernacki, wiceprezydent Słupska. – Wyprowadzimy dworzec dla autobusów miejskich, podmiejskich i regionalnych poza centrum, na drugą stronę torów przy ul. Towarowej.

Jak dodaje Biernacki, miejski projekt jest sprzęgnięty z dwoma inwestycjami kolejowymi. Chodzi o modernizację linii kolejowych, w tym budowę przejścia podziemnego oraz przebudowę dworca kolejowego. Dotychczasowy ma zostać częściowo wyburzony.

Miasto już w 2015 roku otrzymało dofinansowanie na wykonanie dokumentacji projektowej. Prace budowlane rozpoczną się w 2018 roku, a zakończą w 2021 roku.

 

W dniu 27 lipca br. do Izby Historii Kolei w Słupsku przybył Prezydent Miasta Słupska  Robert Biedroń. W drzwiach wejściowych Prezydenta R. Biedronia   w galowym, kolejarskim mundurze powitał kol. Edward Kasierski. Panu Prezydentowi towarzyszyła pani  Maria Popczyk. Następnie udano się na III piętro do Izby Historii Kolei. Tam gości powitali Ryszard Nikitiuk, Henryk Kijewski i Andrzej Sikorski.

Jak zwykle kol. Ryszard Nikitiuk w galowym, kolejarskim mundurze ze swadą opowiadał o zgromadzonych kolejowych pamiątkach.

Kol. Henryk Kijewski opowiadał o tym, że słupski węzeł kolejowy był znaczącym w szczecińskiej dyrekcji.

Prezydent Robert Biedroń z zainteresowaniem oglądał zgromadzone eksponaty

Tutaj odznaczenia przyznane słupskim kolejarzom

Oglądanie pierwszego, sieciowego rozkładu jazdy z reklamami Ustki z 1947 roku

Prezentacja niemieckich, przedwojennych instrukcji z rysunkami części wagonów i parowozów

Pokaz legitymacji kolejowych, w tym najstarszych , przedwojennych

Legitymacja ZZK z 1922 z apelem, aby uroczyście świętować 1 Maja

Prezentacja kronik MSITK RP

Oglądanie statuetki Ernesta przyznanego dla kol. Edwarda Kasierskiego

Gablotki z kolejowymi albumami

Najstarszy „komputerek”, liczydło z lokomotywowni Słupsk

Najstarsze dokumenty kolejowe

Pokaz przedwojennej sieci kolejowej

Pamiątkowe zdjęcie w czapce białoruskiego dyżurnego ruchu

Prezentacja sztandarów kolejowych

    

Wpis do Księgi Pamiatkowej

Na pamiątkę okolicznościowe pieczątki

A tutaj  zdjęcie przed tablicą upamiętniającą 140 – lecie kolei w Słupsku.

Podczas wizyty, która trwała ponad godzinę:

  • opowiedziano historię tworzenia izby,
  • pragnienie rozszerzenia ekspozycji, gdyż obecnie nie ma możliwości pokazania wszystkich eksponatów,
  • uzgodniono zorganizowanie uroczystości z okazji 150 – lecia kolei w Słupsku.

W godzinach popołudniowych  dnia 14 lipca br. do Izby Historii kolei zawitała kol. Nina Szymańska z wnukiem Leonem. W holu dworca kolejowego powitał ich kol. Edward Kasierski. Następnie udali się pod tablicę pamiątkową, odsłoniętą z okazji 140-lecia kolei w Słupsku. Potem poszli  do Izby Historii Kolei. Kol. Nina Szymańska opowiadała wnukowi ciekawostki związane ze zgromadzonymi pamiątkami kolejowymi a kol. Edward Kasierski dokumentował wizytę robiąc za fotografa.

 

 

 

Na zakończenie wizyty ostemplowano wizytówki izby pamiotkowymi pieczątkami

 

oraz sprezentowano foldery izby

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 10 lipca br. Izbie Historii Kolei odwiedziły izbę   dzieci i wychowawczynie Placówki Wsparcia Dziennego  z Święcianowa i Podgórek . Na progu  izby  witali w galowych, kolejarskich mundurach kol. Edward Kasierski i Ryszard Nikitiuk.  I znów  kol. Ryszard Nikitiuk ze swadą opowiadał o kolejowych pamiątkach zgromadzonych w izbie a kol. Edward Kasierski „robił” za fotografa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W dniu 09 lipca br. kol. Edward Kasierski prezentował swoją pasję zbierania książek podczas kolejnego Jarmarku Gryfitów organizowanego przez Muzeum Pomorza Środkowego i Miejską Bibliotekę Publiczną w Słupsku.

Wystawił okolicznościowe wydania książek pisarzy polskich oraz woluminy z XIX wieku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Propagował także Izbę Historii Kolei w Słupsku rozdając wizytówki z okolicznościowymi stemplami

 

 

oraz foldery izby

 

 

 

 

 

Duże zainteresowanie wzbudził kolejowy album z wysuwanymi kartkami

 

Były też pamiątkowe fotki ze znajomymi

 

 

Na jarmarku dużo się działo, gdyż:

Koncertowały  zespoły: WZW Wiarusy, Ze Starego Kufra, Dagmary Żarny, Stefana Mazura, koła gospodyń wiejskich z Kępic,

 

 

 

Pani Jolanta Nitkowska-Węglarz prezentowała najnowszą książkę:

 

 

Różne fajne przedsięwzięcia przedstawiła Miejska Biblioteka Publiczna

 

Dzieci brały udział w  grach, zabawach i konkursach  związane z ekologią (m.in. robienie strojów z makulatury)

 

Koło  gospodyń wiejskich z Kępic serwowało przepyszne ciasta, kawę i inne specjały

Była także prezentacja paneli fotowoltaicznych przez firmę IKEA oraz partnerów ze zintegrowanej edukacji ekologicznej (PGM, MZK).
Pieskie życie – czyli pokaz  piesków ze schroniska
Jak zwykle można było oglądać liczne stoiska rękodzielników, bukinistów oraz antykwariuszy.

 

 

 

 

 

1 maja, jak co roku rozpoczął się sezon na austriackiej kolejce wąskotorowej Waldviertelbahn. W roku 2017 pociągi będą kursować do ostatniego weekendu października.

 

 

 

 

 

Kolejka Waldviertenbahn to jedna z czterech wąskotorówek działających w kraju związkowym Dolna Austria. Należy do jednych z najciekawszych i jest jednocześnie najdłuższą ze wszystkich austriackich wąskotorówek. Długość całej trasy, składającej się z trzech odcinków, wynosi aż 81 km. Atrakcyjność kolejki podkreśla jej lokalizacja, przy samej granicy z Czeską Republiką, a dokładniej przy kolejowym przejściu granicznym České Velenice – Gmünd.

Warto przeznaczyć jeden z wiosenno-wakacyjnych weekendów na przejażdżkę urokliwą kolejką i skorzystać z atrakcji, które oferuje turystom. Jednodniowy wypad można zrobić z oddalonych o 52 km Czeskich Budziejowic. Do miasta Gmünd, gdzie zaczynają się wąskie tory, dojedziemy pociągiem osobowym w godzinę z jedną przesiadką na granicy w Czeskich Velenicach. Dworzec kolejowy w Gmünd jest styczny ze stacją wąskotorową.

Jak powstawały wąskie tory…

Historia powstania Waldviertelbahn sięga czasów monarchii austro-węgierskiej, kiedy to panował rozkwit kolei prywatnych. Bezpośrednim motorem do budowy lokalnych linii wąskotorowych było powstanie przebiegającej przez Gmünd kolei Franciszka Józefa, łączącej Eger i Pragę z Wiedniem.

Projekty wąskich torów rozpoczęto w roku 1896, natomiast prace budowlane ruszyły 13 kwietnia 1899 r. Pierwszy północny odcinek z Gmünd do Litschau (25 km) wraz z 13 kilometrowym odgałęzieniem do Heidenreichstein był gotowy już po 15 miesiącach, w lipcu 1900 r. Niespełna rok później rozpoczęto budowę południowego 43 kilometrowego odcinka do Gross Gerungs. Ten zbudowano w równie szybkim tempie i oddawano do użytku etapami od 9 sierpnia 1902 do 1 marca 1903 r.

Traktat Wersalski z 1919 r. odciął główną stację wąskotorową Gmünd, która nagle znalazła się po drugiej stronie granicy. Stało się niezbędne wybudowanie nowej stacji i dworca dla małej kolei. Obiekt wraz z infrastrukturą stacyjną powstał na początku 1922 r. Dawna stacja, która pozostała po stronie Czechosłowackiej, została rozebrana dopiero w 1950 r. Wąskotorówka przetrwała II wojnę światową i funkcjonowała nieprzerwanie do połowy lat 80. XX wieku.

Zadziwiająca różnorakość infrastruktury

1 czerwca 1986 r. państwowe koleje ÖBB ze względów ekonomicznych zawiesiły kursowanie pociągów pasażerskich na północnym odcinku do Litschau. Południowy odcinek do Gross Gerungs bronił się jeszcze przez 15 lat dzięki zastąpieniu tradycyjnych składów bardziej ekonomicznymi wagonami motorowymi. Ostatecznie państwowy przewoźnik zrezygnował całkowicie z obsługi wąskotorówki 1 maja 2001 r. Stagnacja w ruchu trwała zaledwie miesiąc, bowiem już od czerwca uruchomiono pierwsze kursy turystyczne z inicjatywy władz Dolnej Austrii, które widziały w wąskotorówce duży potencjał i szansę na rozwój turystyki w regionie.

Od 16 lat zarządcą linii jest austriacki operator transportu publicznego NÖVOG, uruchamiający pociągi turystyczne od początku maja do końca października.

Trasa kolejki składa się z trzech linii o prześwicie toru 760 mm i łącznej długości 81 km. Ciekawostką wąskotorówki jest różnorakość infrastruktury, a dokładnie występującej na niej nawierzchni. Jest tor z podkładami betonowymi, drewnianymi, a nawet żelaznymi. To samo dotyczy przytwierdzeń, występują tradycyjne przytwierdzenia śrubowe, nowoczesne sprężynowe, a na niektórych odcinkach do mocowania szyn posłużyły gwoździe.

Lasy grzybowe, muzeum i wyszynk na trasie

Najdłuższym do przejechania odcinkiem kolejki jest południowa linia do Gross Gerungs. Przejazd trasą o długości 43 km trwa półtorej godziny. Na trasie znajduje się pięć stacji i cztery przystanki osobowe. Po drodze mijamy stację i zabytkowe miasto Weitra, klejnot regionu Waldviertel i jednocześnie najstarsze piwowarskie miasto Austrii. Po wyjeździe z Weitry pociąg wjeżdża w lasy grzybowe, a następnie pnie się w górę aż do osiągnięcia wysokości 800 m n.p.m., najwyższego punktu na wąskotorówce. Na trasie do Gross Gerungs są też dwa tunele o nazwie „Bruderndorf Tunnel”, krótszy 44-metrowy i dłuższy o długości 262 m.

Zanim pociąg dotrze do celu, zatrzyma się najpierw na kilkanaście minut na przedostatniej stacji Langschlag. Tam dla podróżnych przygotowano zwiedzanie minimuzeum kolejnictwa, które urządzono w stojącym na bocznym torze wąskotorowym wagonie towarowym. Godzinny pobyt w Gross Gerungs można poświęcić na zwiedzenie zabytkowej starówki lub odprężyć się i nieco „wzmocnić” w działającym na dworcu wyszynku „Dampfbahnstüberl”.

W relacji Gmünd – Gross Gerungs kursy są realizowane w soboty o 13.15 oraz w niedziele i święta o 9.00 i 13.15. Kursy powrotne są odpowiednio o 17.00 oraz o 11.15 i 15.30. W lipcu, sierpniu i wrześniu uruchamiane są dodatkowe pociągi, kursujące w środy o 11.15 (powrót o 15.00) oraz w pozostałe dni robocze o 13.50 (powrót o 16.30). Przejazd w jedną stronę kosztuje 18 euro, a tam i z powrotem 23 euro.

Wyścig pociągów

Linia wybiegająca z Gmünd na północ do Litschau liczy 25 km, przejechanie tego odcinka zajmuje równe 50 minut. Na tej trasie są dwie stacje, w tym jedna węzłowa oraz cztery przystanki osobowe. Stacją węzłową i jednocześnie największą atrakcją na tej trasie jest Alt Nagelberg. Tu w miesiącach wakacyjnych można się przesiąść do pociągów kursujących ostatnią z trzech tras wąskotorówki do miejscowości Heidenreichstein.

Linia wybiegająca do Heidenreichstein zanim odbije w prawo, prowadzi przez około 2 km wspólnym śladem z trasą do Litschau. Pociągi w obu kierunkach odjeżdżają w tej samej minucie i jadą tuż obok siebie, prześcigają się, trąbią, a pasażerowie z obu pociągów podają sobie ręce w biegu.

Samo miasteczko Alt Nagelberg słynie z huty szkła. W wybrane dni miesiąca organizowane są interaktywne wycieczki z przewodnikiem.

Na stacji końcowej Litschau na pasażerów czeka kolejne minimuzeum kolejnictwa urządzone w wagonie oraz możliwość zwiedzania zabytkowej lokomotywy parowej. Miejscowość Litschau leży nad pięknym jeziorem Herrensee, które znajduje się kilka minut spacerem od stacji.

Pociągi z Gmünd do Litschau kursują w soboty i niedziele o 10.50 i 14.50. Powroty z Litschau są o 13.30 i 16.00. Od początku lipca do końca września rozkład jazdy wzbogaca się o dodatkowe kursy w środy o 8.50, 12.50 i 16.50, z powrotami o 10.15, 14.15 i 18.00, oraz od 3 lipca do 8 września w poniedziałki, wtorki, czwartki i piątki o 9.50 (powrót o 12.45). Bilet w jedną stronę kosztuje 13, a powrotny 17 euro.

Podróż w kabinie maszynisty

Ostatnia z trzech tras z Alt Nagelberg do Heidenreichstein ma długość 13 km, na przejechanie jej potrzeba 40 minut. Linia ta ma charakter stricte sezonowy. Kursują nią pociągi „Wackelstein-Express” zestawione z dwóch wagonów – barowego i odkrytego „letniaka”.

Aż trzy czwarte linii przebiega przez gęsty las, na trasie jest sześć przystanków osobowych, gdzie pociąg zatrzymuje się na żądanie. Atrakcją dla najmłodszych jest możliwość przesiadki na jednym z takich przystanków do lokomotywy i dalsza podróż w kabinie maszynisty.

Cel podróży, Heidenreichstein, to jedno z najmniejszych miasteczek regionu słynące z produkcji serów. Największą atrakcją jest jednak usytuowany w samym centrum miasteczka zamek wodny Burg Heidenreichstein, wzniesiony w połowie XII wieku.

Pociągi do Heidenreichstein kursują w środy, soboty i niedziele od 15 lipca do 3 września. Wyjazdy z Alt Nagelberg są o 11.20, 14.45 i 17.15 (niedziela o 16.45), zaś kursy powrotne o 9.50, 13.50 (niedziela o 13.15) i 15.50. Bilety kosztują 10 euro (przejazd tam) i 12 euro na przejazd tam i z powrotem. Na tej trasie, jako jedynej, wydawane są pamiątkowe, kartonikowe bilety, na pozostałych trasach biletem jest wydruk z kasy fiskalnej.

Podróżny decyduje, jakim taborem chce pojechać

Atutem Waldviertelbahn jest różnorodność taboru. Rozkład jazdy dokładnie wskazuje, jaki pociąg i w jaki dzień tygodnia obsługuje dane połączenie. Nad każdą kolumną z rozkładem jazdy pociągu jest piktogram przedstawiający wagon motorowy bądź wagonik z lokomotywą spalinową lub parową.

Najmniej atrakcyjnym pojazdem jest wagon motorowy typu 5090, pochodzący z lat 80. ubiegłego wieku. Planując podróż, najlepiej wybrać kurs obsługiwany przez skład klasyczny, prowadzony lokomotywą spalinową lub parową.

W parku taborowym wąskotorówki jest kilka czynnych parowozów, zbudowanych w latach 1902-1908, lokomotywy spalinowe czterech typów, wyprodukowane w latach 30. i 50. XX wieku, oraz spora kolekcja kilkudziesięciu wagonów osobowych.

Każdy skład klasyczny zestawiony jest z kilku lub kilkunastu klimatycznych, dwuosiowych wagoników z otwieranymi oknami i otwartymi pomostami w dawnym, oliwkowym malowaniu. W składzie znajdują się wagony z miejscami do siedzenia 3. klasy z drewnianymi ławami, wagon bagażowy służący do przewozu rowerów oraz stylowy wagon barowy. Ten ostatni oferuje zimne i ciepłe napoje, przekąski i najróżniejsze regionalne wyroby, w tym sery, miody, dżemy, aż wreszcie wysokoprocentowe napitki.

Wagony osobowe wyposażone są w osobliwe toalety bez umywalek, za to z klozetem, który spłukiwany jest w ręczny sposób przy pomocy dzbana wody, będącego na wyposażeniu WC. Cieszące się największym powodzeniem, szczególnie wśród najmłodszych, odkryte wagony typu „letniak” można spotkać jedynie na linii z Alt Nagelberg do Heidenreichstein.

Brak wspólnego biletu

Rozkład jazdy Waldviertelbahn ułożony jest w taki sposób, że możliwość przejechania w ciągu jednego dnia wszystkich trzech tras jest tylko w środy w lipcu i sierpniu. Utrudnieniem jest też brak wspólnego czy jednodniowego biletu na wszystkie odcinki linii.

Poza kursami rozkładowymi uruchamiane są pociągi specjalne i okazjonalne z trakcją parową i dodatkowymi atrakcjami, np. „Gulaschzug” kursujący w pierwszą niedzielę września. Przejazd pociągiem prowadzonym trakcją parową jest droższy, kosztuje od 7 do 10 euro.

 

 

 

 

 

 

 

 

08 lipca 2017 | Źródło: Przemysław B. Jezierski

 

 

W dniu 07 lipca br. Izbie Historii Kolei witaliśmy  dzieci i wychowawczynie Placówki Wsparcia Dziennego  Nr 1 w Słupsku. Na progu  izby  witali w galowych, kolejarskich mundurach kol. Edward Kasierski i Ryszard Nikitiuk.  Jak zwykle kol. Ryszard Nikitiuk ze swadą opowiadał o kolejowych pamiątkach zgromadzonych w izbie a kol. Edward Kasierski „robił” za fotografa.

Paniom wręczono foldery izby i historię Słupskich Kolei Powiatowych.

 

 

 

 

Zmiany w kursowaniu pociągów, jadących CMK z Warszawy do: Krakowa, Katowic, Opola, Wrocławia są ujęte w rozkładzie jazdy. Pasażerowie są informowani o zmienionym od 10 lipca na 30 dni czasie przejazdu. Pociągi pojadą przez stacje Włoszczowa i Olszamowice 200 km/hFot. Ryszard Jakimowicz

Od 10 lipca do 10 sierpnia zmienioną trasą pojadą pociągi kursujące dotychczas po Centralnej Magistrali Kolejowej. Wydłuży się czas przejazdu pociągów na trasie z Warszawy do Krakowa, Katowic, Wrocławia, Opola.

PKP Polskie Linie Kolejowe przez miesiąc wykonają najważniejsze prace na stacjach Olszamowice i Włoszczowa Północ na odcinku CMK Opoczno Południowe – Knapówka. Zasadniczym celem jest dostosowanie stacji i linii do prędkości 200 km/h, a w przyszłości nawet do 230 km/h. Na stacji Włoszczowa Północ powstanie nowy peron oraz przejście podziemne wyposażone w windy. Trwa równocześnie budowa nowego posterunku Pilichowice, który umożliwi przejazd większej liczby składów. Na objętym pracami odcinku wymienione zostaną tory, rozjazdy, urządzenia sterowania. Wymieniona będzie sieć trakcyjna między Idzikowicami a Olszamowicami.

Podczas zamknięcia CMK prace będą prowadzone całodobowo, jednocześnie na dwóch torach. Wartości realizowanych inwestycji to ponad 162 mln zł. Prace rozpoczęły się w marcu. Bez zmiany czasu przejazdu pociągów wykonano już jedną czwartą prac. Ich zakończenie planowane jest do końca roku. Inwestycja jest częścią większego zadania: „Modernizacja linii kolejowej nr 4 – Centralna Magistrala Kolejowa etap II”.

Zmieny w rozkładzie pociągów PKP Intercity kursujących po Centralnej Magistrali Kolejowej:

  • Większość pociągów relacji Warszawa – Kraków/Katowice/Wrocław oraz Łódź – Kraków kursować będzie zmienioną trasą przez Skierniewice i Częstochowę.
  • Dwa pociągi – EIP relacji Warszawa – Wrocław/Jelenia Góra oraz EIC rel. Warszawa – Wrocław/Szklarska Poręba pojadą przez Łódź, z postojem na stacji Łódź Widzew.
  • Czas podróży na trasie Warszawa – Kraków w zależności od pociągu wydłuży się
    od kilkunastu minut do ponad godziny. Natomiast czas przejazdu między stolicą
    a Wrocławiem a Katowicami wzrośnie o około 40 min. Ponadto podróż z łodzi
    do Krakowa wydłuży się od 15 do 35 min.
  • Zmiany w relacjach Kraków – Kielce – Olsztyn dotyczą trzech pociągów: IC Żeromski,
    IC Kolberg, IC Orłowicz. Na odcinku Warszawa – Kielce pojadą zmienioną trasą przez Radom i Skarżysko-Kamienną. W związku z tym, pasażerowie będą mogli skorzystać
    z dwóch dodatkowych postojów na stacjach Włoszczowa i Kielce Czarnów.

Na czas objazdów PKP Intercity zwiększy liczbę dostępnych biletów w ofercie Super Promo (pula najtańszych biletów na połączenie ekspresowe EIP – Pendolino oraz EIC) dla pociągów kursujących do/z Warszawy do/z Wrocławia, Katowic oraz Krakowa.

 05 lipca 2017 | Źródło: PKP PLK

 

SITK

Zdjęcia